Przypadki Robinsona Crusoe - streszczenie szczegółowe - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pewnej nocy przyśnił się bohaterowi dziwny sen. Widział w nim, jak na plaży zjawia się jedenastu kanibali, a jeden z nich, którego najwyraźniej mieli za chwilę zjeść, ucieka w głąb wyspy i ukrywa się w fortyfikacji Robinsona. Nie zajęło mu dużo czasu oswojenie barbarzyńcy i uczynienie z niego służącego. Crusoe miał nieodparte wrażenie, że razem z kanibalem szybko udałoby mu się opuścić wyspę. Po przebudzeniu bohater czuł rozczarowanie, że był to tylko sen. Był przekonany, że schwytanie jednego z kanibali będzie dla niego jedyną drogą do opuszczenia wyspy.

Półtora roku później Robinson natknął się na pięć czółen pozostawionych na plaży. Nikogo nie było w pobliżu, nie wiedział więc z jak liczną grupą ludożerców ma do czynienia. Po wdrapaniu się na szczyt wzgórza, w pełni uzbrojony Crusoe, przez lunetę dostrzegł, że grupę stanowiło blisko trzydziestu barbarzyńców. Kanibale w bestialski sposób pocięli na porcję jedną z dwóch ofiar, a jej mięso smażyli na otwartym ogniu. Robinson dostrzegł, że w tym czasie drugi mężczyzna, którego wkrótce miał spotkać taki sam los, zdołał się oswobodzić i uciec w głąb wyspy. Przerażony Crusoe zorientował się, że człowiek ten biegnie prosto w jego kierunku, a zaraz za nim podąża grupa trzydziestu żądnych krwi kanibali. Mężczyzna okazał się bardzo sprawny i szybki, przez co z czasem goniło go już tylko dwóch najsprawniejszych barbarzyńców.

Crusoe wiedział, że nadszedł moment, by wkroczyć do akcji. Bohater oddał bardzo precyzyjny strzał, powalając na ziemię obydwu kanibali. Przerażony, ocalały mężczyzna nie wiedział jak ma się zachować wobec potężnego wybawiciela, dlatego ukląkł i bił mu pokłony. Robinson wyciągnął do niego dłoń i uśmiechnął się życzliwie. Czuł, że właśnie spełnił się jego sen. Niedoszła ofiara ludożerców rzucił się do obcałowywania stóp swojego zbawcy. Nagle jeden z powalonych przez Crusoe mężczyzn się poruszył. Bez chwili wahania, ocalony chwycił wielki nóż Robinsona i odciął barbarzyńcy głowę. Porozumiewając się językiem migowym dwójka ustaliła, że ukryje ciała kanibali, po czym uda się do schronienia bohatera. Po dotarciu na miejsce Robinson uraczył mężczyznę chlebem, wodą i rodzynkami.

Ocalony przez Robinsona mężczyzna był okazem zdrowia, był wysoki, dobrze zbudowany, silny i przystojny. Wyglądał mniej więcej na dwudziestosześciolatka. Człowiek ten natychmiast uznał wyższość Crusoe i z miejsca stał się jego sługą. Bohater nadał mu imię Piętaszek, ponieważ ich drogi skrzyżowały się w piątek. Nauczył go także prostych zwrotów w języku angielskim, takich jak „tak”, „nie”, „Pan”. Crusoe oddał mu także część swoich ubrań, ponieważ do tej pory Piętaszek był zupełnie nagi.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Przemiana Robinsona Crusoe (wymiar etyczny powieści)
2  Plan wydarzeń Przypadków Robinsona Crusoe
3  Motywy literackie obecne w „Przypadkach Robinsona Crusoe”



Komentarze
artykuł / utwór: Przypadki Robinsona Crusoe - streszczenie szczegółowe







    Tagi: