Dziennik Robinsona Crusoe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Dopóki nie brakowało mu atramentu, Robinson prowadził dziennik. Czynił to głównie po to, by nie stracić rachuby czasu. Jego zapiski warte są uwagi ze względu na swój niemal dokumentalny charakter. Warto także podkreślić, że zabieg ten był niezwykle nowatorskim rozwiązaniem zastosowanym przez Defoe, dzięki któremu jego dzieło nabrało realizmu. Robinson w dzienniku zapisał po kolei:

• 30 września 1659 r. – opis straszliwej burzy, na samą myśl o której przeszył go strach.
• październik – z wielkim bólem i czcią odniósł się do losów reszty załogi.
• 1.-24. października – wyprawy na pokład wraku w celu pozyskania jak największej ilości zapasów jedzenia, picia, broni i narzędzi.
• 20. października – tego dnia jego tratwę wywróciły fale. Przez wiele godzin wyławiał przewożone na niej z żaglowca przedmioty.
• 24. października – rozpoczęła się pora deszczowa, cały dzień stracony z powodu ulewy.
• 26. października – znalazł idealne miejsce na budowę obozowiska.
• 26.-30. października – okres spędzony na przenoszeniu zapasów i fortyfikacji nowego domu.
• 31. października – upolował kozicę, a jej małe, które przywędrowało za nim do obozowiska odratował i podrzucił do stada.
• 1. listopada – rozbił namiot i spędził w nim pierwszą noc.
• 2. listopada – wykonał dalsze prace fortyfikacyjne obozowiska.
• 3. listopada – upolował dwa jadalne ptaki i wykonał stół.
• 4. listopada – ustalił schemat dnia: po przebudzeniu obchód terenu z bronią, praca do godziny jedenastej, obiad, drzemka od godziny dwunastej do drugiej, praca do zmroku.

• 5. listopada – upolował dzikiego kota i wyprawił skórę.
• 6. listopada – dokończył budowę stołu.
• 7.-12. listopada – tyle czasu trwały prace nad wykonaniem wygodnego krzesła.
• 13. listopada – rozparcelował zapasy prochu, by uchronić je przed zmoczeniem przez deszcz.
• 14.-16. listopada – wykonał skrzynki do przechowywania prochu w mniejszych ilościach.
• 17. listopada – postanowił, że musi wykonać narzędzia niezbędne do kopania.
• 18. listopada – wyruszył w poszukiwanie drzewa znanego w Brazylii jako drzewo żelazne. Gdy znalazł wystrugał z niego szpadel. Próbował także zrobić taczkę. Prace nad narzędziami zajęły mu cztery dni.

• 23. listopada – kolejne osiemnaście dni spędził na poszerzaniu i pogłębianiu jaskini.
• 10. grudnia – gdy już myślał, że udało mu się powiększyć grotę, doszło do zawału. Musiał ponownie wywozić z jaskini ziemię i umocnić sufit.
• 11.-16. grudnia – prace nad zabezpieczeniem stropu deskami trwały tydzień.
• 17.-20. grudnia – w tym czasie skonstruował szafki i pułki do swojego nowego domu w grocie.
• 20. grudnia – posprzątał dom i wykonał drugi stół.
• 24.-25. grudnia – z uwagi na ulewną pogodę, całe dwa dni spędził w grocie.
• 27. grudnia – Robinson wybrał się na polowanie na kozy, jedną zastrzelił, a jedną przyprowadził do obozowiska z zamiarem udomowienia.
• 28-30. grudnia – z powodu niesamowitego upały cały dzień spędził w chłodnej grocie.

• 1. stycznia 1660 r. – pomimo upału wybrał się ponownie na polowanie na kozy, zabrał ze sobą swojego psa.
• 2. stycznia – pies okazał się nieprzydatny, ponieważ kozy wcale się go nie bały.
• 3. stycznia – rozpoczął prace nad ogrodzeniem obozowiska. Z powodu nieprzychylności pogody, ukończył palisadę dopiero 14. kwietnia.
• 16. kwietnia – ukończył prace nad drabiną, która służyła mu wspinania sie do namiotu nad grotą. Tego dnia bardzo wystraszył się trzęsienia ziemi, które nawiedziło wyspę i nieco uszkodziło jego grotę. Ziemia zatrzęsła się w sumie trzykrotnie, za każdym razem napawając go większym przerażeniem. Po ustaniu wstrząsów niebo pokryło się czarnymi chmurami, a nad wyspę nadciągnął huragan. Siedząc w namiocie Robinson uznał, że musi go przenieść w bardziej bezpieczne miejsce.
• 22. kwietnia – bohater zorientował się, że większość jego narzędzi jest już stępionych. Postanowił skonstruować zatem toczek. Zajęło mu to niemal cały tydzień.
• 28.-29. kwietnia – dwa dni spędził ostrząc narzędzia.
• 30. kwietnia – rozpoczął bardziej racjonalną gospodarkę zapasami pieczywa. Ograniczył się do jednej kromki dziennie.
• 1. maja – zorientował się, że przez ostatnią burze, a zwłaszcza trzęsienie ziemi morze wyrzuciło na mielizny wrak statku, na którego pokład mógł bez problemu wejść. Zabrał z niego wszystko, co uznał za przydatne.
• 4. maja – wybrał się na ryby, ale złowił tylko delfina, którego potem wysuszył na słońcu i zjadł.
• 5. maja – konturował rozpoczętą dwa dni wcześniej systematyczną rozbiórkę drewnianych elementów wraku wyrzuconego przez może.
• 6. maja – zabrał się za demontowanie metalowych elementów statku.
• 7. maja – demontowany systematycznie wrak wreszcie załamał się pod własnym ciężarem.
• 8.-16. maja – Crusoe przetransportował całe drewno i żelazo, jakie udało mu się wydobyć z wraku do swojego obozowiska.
• 16. maja – ten dzień spędził w buszu polując na gołębie.
• 24. maja-15. czerwca – przez trzy tygodnie Crusoe kontynuował prace nad rozbiórką statku.
• 16.-17. czerwca – znalazł żółwicę, a następnego dnia zjadł ją i złożone przez nią jaja.
• 18. czerwca – poczuł, że zaczyna rozkładać go przeziębienie, co bardzo go zdziwiło, biorąc pod uwagę piękną i ciepłą pogodę.
• 19. czerwca – rozchorował się na dobre, przechodziły go dreszcze.
• 20. czerwca – dopadły go uporczywe bóle i gorączka.
• 21.-23. czerwca – gorączka spowodowała u bohatera majaki. Crusoe modlił się o wydobrzenie.
• 24.-26. czerwca – wreszcie zaczął zauważać poprawę zdrowia. Powoli wracały mu siły.
• 27. czerwca – nagle choroba powróciła do niego w zaostrzonej postaci, by przepuścić ostatni atak. Nękały go koszmary. Błagał Boga: „Boże! Jakież ze mnie nędzne stworzenie! Jeśli choroba ta potrwa jeszcze jakiś czas, na pewno zginę! Boże, przyjdź mi z pomocą! Przyjdź mi z pomocą, Boże!”.
• 28. czerwca – wyzdrowiały, ale wyraźnie osłabiony Robinson wybierał się na polowanie. Zabrakło mu jednak sił. Chwycił za uratowaną ze statku Biblię, by w niej poszukać ukojenia i pocieszenia. Jak zapisał w swoim dzienniku: „Od tego dnia Biblia towarzyszyła mi często. Otwierałem ja, kiedy ogarniał mnie smutek i ilekroć nie umiałem poradzić sobie z tęsknotą. Sponad kart tej księgi patrzyłem na świat jak na rzecz odległą, od której niczego nie mogłem sie spodziewać. Patrzę nań tak, jak być może patrzeć będziemy wszyscy w życiu przyszłym, to jest jako na miejsce, gdziem kiedyś żył, ale które opuściłem na zawsze”.
• 30. czerwca – świętując wyzdrowienie Robinson przesadził z ilością wypitego rumu i wypalonego tytoniu.
• 4. lipca – Crusoe rozpoczął poważne studiowanie Nowego Testamentu. Po osiągnięciu wewnętrznego spokoju zapragnął bardziej zjednoczyć się z naturą wyspy, na której przebywał już ponad dziesięć miesięcy.
• 15. lipca – podczas kolejnej wyprawy przyblżeającej go do fauny i flory wyspy, bohater odkrył dziko rosnący tytoń i trzcinę cukrową.
• 16. lipca – zapuścił się w głąb wyspy w poszukiwaniu owoców. Wzrastało w nim poczucie, że jest królem wyspy.
• 19. lipca – powrócił do swojego stałego obozowiska z zapasem owoców. Rozważał możliwość przeniesienia obozowiska w inny, nie tylko piękniejszy, ale bogatszy w pożywienie rejon wyspy.
• 20. lipca-3. sierpnia – wybudował letni dom w malowniczej okolicy pełnej dzikich i pysznych owoców.
• 4. sierpnia – dostrzegł, że przybyło mu udomowionych zwierząt. Jego kotka urodziła trzy kociaki, które zapoczątkowały prawdziwą plagę. Z czasem musiał odstrzeliwać koty, które rozprzestrzeniły się na całej wyspie.
• 30. września – zadumał się nad myślą, że jest już cały rok na wyspie. Zauważywszy, że kończą mu się zapasy atramentu podjął decyzję, że będzie w dzienniku odnotowywał tylko najważniejsze wydarzenia.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Przypadki Robinsona Crusoe - streszczenie szczegółowe
2  Motywy literackie obecne w „Przypadkach Robinsona Crusoe”
3  Geneza „Przypadków Robinsona Crusoe”



Komentarze: Dziennik Robinsona Crusoe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: